Cześć, mam na imię Lenka. Ta strona jest dla tych wszystkich, którzy o mnie myślą i zastanawiają się jak się czuję i co porabiam każdego dnia. Jak pewnie już wiecie mam białaczkę. To taka choroba... chyba jakaś okropna, bo mama jak się dowiedziała to bardzo płakała. Ale teraz nie jest już tak źle. Nie mieszkam co prawda w moim pokoju i nie chodzę z babcią na spacery do parku ale tu w szpitalu jest za to kilka fajnych dzieciaków, dużo zabawek i takie bardzo miłe ciocie w białych fartuchach... o nawet jeden wujek... i cały czas jest ze mną mama albo tata. Będę Wam opowiadać co tu się dzieje każdego dnia, żebyście wszystko o mnie wiedzieli... taki dziennik mojej walki z chorobą... dziś to się nazywa blog ;-)
Rodzice mówili, że bardzo się wszyscy przejmujecie i trzymacie kciuki za mnie, wciąż mnie też od Was ściskają i całują... Dostałam nawet nowe zabawki i piżamki. Strasznie jesteście kochani. Czasem też przez taką rurkę i koreczek w mojej rączce biegają biedronki ;-)... tak mówią ciocie w białych ubrankach. Ale słyszałam, że to się nazywa krew, która potem trafia do moich żyłek i mogę być zdrowsza i bardziej rumiana. I wiem, że to jest dla mnie bardzo dobre i ważne jest żeby tej krwi nigdy nie zabrakło, dla mnie i dla innych dzieci. Więc jeśli tylko możecie to oddawajcie swoje biedronki (one podobno i tak się później rozmnażają), tak żeby były zapasy dla mnie i takich dzieci jak ja. Jak to zrobić dowiecie się też na tej stronie. A wszystkim Wam dziękuję moim słodkim uśmiechem ;-)
No to trzymajcie dalej kciuki i czytajcie o mnie na blogu.
Żółwik! ;-)

Lenka 
styczeń 2009
Wielkie dzięki!
Kochani, słów nam brak żeby podziękować za wszystko, co dla nas robicie...
za krew, która płynie do nas strumieniami, ratuje ona nie tylko zdrowie Lenki ale i życie innych, za fundusze wspierające konto fundacji, nie tylko z jednego procenta...
i za wielkie wielkie Serce!!! Kochani, każdy z Was ma swój wkład w pomaganie nam i Lence walczyć, a za to należy się wielkie dzięki i duży buziak od Lenuśki!

kwiecień 2009
Uwaga!!!
Potrzebna pomoc dla kolegi- oddaj krew
Zwracam się z prośbą o przekazanie informacji wszystkim znajomym i osobom które mogą oddać krew dla mojego kolegi który bardzo poważnie choruje na nowotwór i leży w ciężkim stanie w szpitalu. PIOTREK współpracował ze mną i jeździł w firmie Wincanton jako kierowca. Rodzina potrzebuje zaświadcze
ń gdyż Piotr potrzebuje stałych transfuzji a sytuacja z krwią w szpitalach jest zawsze krytyczna. Potrzebna jest każda krew- na podstawie zaświadczeń Piotr otrzyma w szpitalu w zamian swoją grupę.
Pomóżmy
POTRZEBNA KREW - pilnie
Dane do zaświadczenia: dla PIOTR KOPER - CENTRALNY SZPITAL KLINICZNY MSWiA , Wołoska 137- Warszawa
Zaświadczenia można przekazać do:
bezpośrednio wysłać na adres: Piotr Koper RYBIE ul. Raszy
ńska 6, 05-090 Raszyn
lub skan na maila dagmara.kaczmarek@wincanton.pl
dziękujemy za każdą kroplę!!!

***********************************************************

Kochani, wiecie że ja Lenka mam już ponad dwa latka i spotykam się z Wami na tej stronie od niemal roku?! Bo już tyle czasu leczymy się na białaczkę. Jesteśmy już w domku, przeszliśmy już te długie miesiące pobytu w szpitalu. Teraz choroba jest pod kontrolą, leczymy się lekarstwami w domku... i tak będzie jeszcze przez jakiś rok. Mamy też ogromniastą nadzieję, że ta okropna choroba już nie wróci.
Na początku bardzo Was prosiłam o „biedronki” i choć teraz nie są one mi już tak potrzebne, to jest wiele wiele dzieci, którym się one ogromnie przydadzą, zatem duży buziak dla wszystkich którzy oddają krew!
Teraz walczymy bardziej o moje uszka, bo w wyniku powikła
ń podczas leczenia straciłam dużą porcję słuchu.
Tak się przyzwyczailiśmy do tej bliskości z Wami, że dalej będę z Wami poprzez mój blog... zatem jeśli chcecie to czytajcie o mnie jak sobie radzę z moim zdrowiem, jak rosnę i co w ogóle porabiam w moim malutkim zyciu.
I pamiętajcie, że każdego dnia ja i rodzice dziękujemy Wam za to, jak mocno i pięknie nam pomogliście w tych najtrudniejszych chwilach i jak wciąż nam pomagacie!
Duży żółwik uściskaczek! ;-)

Lenka
stycze
ń 2010
grudzień 2009